Kochani Uczestnicy. Cieszymy się, że byliście
I to w tak licznym gronie. Naprawdę. To dla nas jak ogromny komplement.
Przeczytajcie proszę do końca.
Wiecie, jesteśmy bandą prostych zapaleńców, i organizacja marszy to dla nas coś jak hobby. Co znaczy, że robimy to w weekendy, po pracy, wieczorami i nierzadko w nocy (o czym przekonaliście się odczytując nasze maile pisane o 01, 02, a czasem nawet o 04 rano)... Co znaczy też, że zdarzają się nam niedociągnięcia, albo czasem coś nie wyjdzie, albo się przewróci.
Bywa czasami tak, że nie idzie, albo że się wali... Np. piekarnia nie pokroiła chleba na ognisko albo np Las się nie zgodził i wszystko trzeba przereorganizować, albo inna katastrofa...
I w pewnym momencie człowiek ma dość i chciałby to wszystko rzucić i mieć spokój.. Powaga, są takie chwile...
W zasadzie... nasze marsze powstały jako etap egzaminów terenowych dla naszych Kadetów z kursu Przewodników Górskich. I moglibyśmy przygotować niezbędne minimum, tzn. zamknąć się w obrębie kursu i zrobić małe wydarzenie dla 30stki egzaminowanych.
Bywają takie pokusy...
Ale. Na widok Was radośnie ustawiających się w kolejce do startu, a potem powracających: przecioranych przez las, czerwonych, ubłoconych, ale uśmiechniętych i szczęśliwych - raduje się serducho. I wszystko co złe - mija.
W sobotę pokazaliście, że jesteście z nami. Że nawet gdy się wali, jest dla kogo się starać <3 <3 <3. Wy jesteście naszym wsparciem.
Dziękujemy, że doceniacie naszą pracę, że czasem przymykacie oko na niedociągnięcia, że jesteście z Nami.
Dziękujemy Wam za obecność. Bo to chyba Wy jesteście naszym Kołem Zamachowym, nie tylko kursanci :).
Dziękuję Wam.
Pozdrawiam serdecznie,
Kierownik Główny Darżluba 2024
Anita Czerwionka-Bielińska

